Gol Lewandowskiego i szokująca porażka Bayernu w Moenchengladbach

Gol Lewandowskiego i szokująca porażka Bayernu w Moenchengladbach

Robert Lewandowski strzelił bramkę numer 20 w sezonie. Jego Bayern mimo prowadzenia dwoma golami sensacyjnie przegrał w Moenchengladbach z Borussią 2:3.

Trudno powiedzieć, co chciał zrobić w 19. minucie meczu Florian Neuhaus. Sprawiał wrażenie, jakby odruchowo wystawił rękę do piłki w polu karnym. Sędzia wskazał na 11. metr, a Robert Lewandowski wykorzystał rzut karny (zobacz gola).

Polak strzelił swoją 20. bramkę w sezonie i pokazał, że ma ogromną ochotę pobić rekord Gerda Muellera, który w sezonie 1971-72 strzelił 40 goli. "Lewy" ma już połowę tamtego dorobku legendarnego "Bombera". I to po zaledwie 14 meczach.

Dla Neuhausa był to osobisty dramat. To chłopak, który jako 10-latek otrzymał ofertę z dwóch monachijskich klubów. Choć ojciec pochodzącego z niewielkiego miasteczka oddalonego o niecałą godzinę drogi od stolicy Bawarii był wielki fanem Bayernu Monachium, zawodnik zdecydował się przejść do lokalnego rywala, a więc TSV. A stamtąd, mając dwa lata, trafił do największego historycznego rywala Bayernu, a więc Borussii M'gladbach. Na szczęście dla niego dziwaczne i jednocześnie pechowe zagranie ręką nie było ostatnim ważnym wydarzeniem z jego udziałem w tym meczu.

Zanim jednak Borussia się otrząsnęła, dostała drugi ciężki cios. Pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Leon Goretzka i Yann Sommer ledwie drgnął, ale wiele więcej zrobić nie mógł. W meczach z Bayernem ciężko odrobić jedną bramkę, a co dopiero mówić o dwóch...

Ale na przerwę zespoły schodziły mając na koncie po dwie bramki. Obie dla Borussii strzelił Jonas Hofmann. Dwukrotnie pokonał Manuela Neuera w sytuacji sam na sam. Dwukrotnie po fantastycznych zagraniach Larsa Stindla między obrońców. Były to podania z najwyższej półki.

Krótko po zmianie stron to Hofmann zaliczył świetne podanie do Neuhausa, a 23-letni pomocnik fantastycznym uderzeniem z dystansu pokonał Neuera i zaszokował fanów ulubionego klubu swojego ojca. Błąd przy bramce popełnił Niklas Suele. Zresztą i przy pierwszym golu olbrzym z Bayernu dał się wywieść w pole.

Po golu piłkarze trenera Marco Rose natychmiast cofnęli się do defensywy i stworzyli mur, zagęszczali pole gry i robili wszystko, żeby nie dopuścić rywali do strzału. Lewandowski próbował raz z dystansu, ale długo nie mógł podejść pod bramkę Sommera. W końcówce heroicznymi interwencjami popisali się Neuhaus, Nico Elvedi, Matthias Ginter i Tony Jantschke. To była nie tylko wspaniała "remontada", ale i prawdziwa "Obrona Częstochowy", która przejdzie do historii klubu z Moenchengladbach.

Bayern po tym meczu ma wciąż tylko dwa punkty przewagi nad RB Lipsk, ale teraz też jeden mecz więcej. 

Borussia M'gladbach - Bayern Monachium 3:2 (2:2)
0:1 Lewandowski 20'
0:2 Goretzka 26'
1:2 Hofmann 36'
2:2 Hofmann 45'
3:2 Neuhaus 49'

Składy

Borussia: Sommer -Lainer, Elvedi, Ginter, Bensebaini (89. Jantschke) - Zakaria (74. Herrmann), Kramer, Neuhaus - Stindl (82. Wolf), Hofmann (89. Wendt), Embolo

Bayern: Neuer - Pavard, Suele, Alaba, Davies - Kimmich, Goretzka - Sane, Mueller, Costa (68. Coman) - Lewandowski

Sędziował: Harm Osmers

Żółte kartki: Ginter - Suele

źródło: wp.pl