Fredi Bobić staje w obronie Niko Kovaca

Fredi Bobić staje w obronie Niko Kovaca

- Żaden piłkarski trener na świecie nie byłby w stanie tego naprawić - mówi o grze Bayernu Monachium Fredi Bobić, dyrektor sportowy Eintrachtu Frankfurt.

Od kilku tygodni plotki o szybkim zwolnieniu Niko Kovaca nie mają końca. Nasiliły się one jeszcze po ostatnim ligowym spotkaniu Bayernu Monachium, w którym obrońcy tytułu tylko zremisowali u siebie z Fortuną Duesseldorf 3:3. Mistrzowie Niemiec zajmują dopiero piąte miejsce w Bundeslidze.

Dziennikarze "Bilda" twierdzą, że dla Kovaca najbliższe spotkanie z Benficą może być ostatnie w roli trenera Bayernu. Z taką decyzją nie zgadza się Fredi Bobić, który w mediach broni Chorwata. - Zwolnienie? Ja to widzę zupełnie inaczej. Robienie problemu z niego nie ma najmniejszego sensu - podkreślił dyrektor sportowy Eintrachtu Frankfurt.

Według Bobcia, problem Bayernu Monachium leży gdzie indziej. Były reprezentant Niemiec atakuje działaczy mistrzów Niemiec, którzy latem 2018 roku odpowiednio nie wzmocnili drużyny. Przypomnijmy, iż rewolucja kadrowa planowana jest dopiero za kilka miesięcy.

- Przede wszystkim skład Bayernu nie został do końca wzmocniony. Ponadto przyszła jeszcze plaga kontuzji. Na dodatek bramki tracone w taki prosty sposób. Żaden piłkarski trener na świecie nie byłby w stanie tego naprawić - dodaje 47-latek, który miał okazję pracować z Kovacem we Frankfurcie.

W niemieckich mediach ruszyła już giełda z nazwiskami szkoleniowców, którzy mogą zostać nowym opiekunem Bayernu. Kandydatami są m.in. Zinedine Zidane i Arsene Wenger. Pierwszy z nich w maju zrezygnował z pracy w Realu Madryt. Drugi natomiast po 22 latach odszedł z Arsenalu.

źródło: wp.pl