Joachim Loew: to dopiero początek pracy

Joachim Loew: to dopiero początek pracy

W jednym tygodniu Niemcy wygrali Puchar Konfederacji i mistrzostwa Europy U-21. Selekcjoner niemieckiej kadry Joachim Loew może wybierać skład na przyszłoroczne mistrzostwa świata z przebogatych zasobów. Ostatnie sukcesy podsyciły apetyty piłkarskiego środowiska w Niemczech, któremu marzy się ponowne wygranie mundialu.

Niemcy pokonali Chile 1:0 w finale Pucharu Konfederacji, choć przyjechali w rezerwowym składzie na rozgrzewkowy przed MŚ turniej. Zabawnie brzmią dziś zarzuty Rosjan, którzy ofuknęli się i twierdzili, że Joachim Loew nie potraktował poważnie imprezy. Niemal jednocześnie rezerwy niemieckich rezerw wywalczyły mistrzostwo Europy U-21. Nic dziwnego, że w kraju obrońców mistrzostw świata zapanował wielki entuzjazm.

57-letni Joachim Loew, który od 11 lat prowadzi dorosłą kadrę, ma do obserwacji ponad 40 zawodników. Każdego z nich z czystym sumieniem może zaprosić na mistrzostwa w Rosji. Wszyscy z turniejowym doświadczeniem, sprawdzeni w grze pod presją.

- Joachim Loew ma teraz wielką okazję zmontowania mocnego składu w połączeniu doświadczenia i dynamiki - ocenił prezes niemieckiej federacji (DFB) Reinhard Grindel. - Możemy wybierać z wielkiej puli - dodał.

Największym problemem dla Loewa będzie to, kogo zostawić. Zawodnicy jak Timo Werner, Lars Stindl i Leon Goretzka czy Antonio Ruediger, Sebastian Rudy i Mathias Ginter mają pełne prawo myśleć o udziale w mistrzostwach świata.

- Z całą pewnością mamy wielu piłkarzy, którzy w tych dwóch turniejach złapali dużo pewności siebie. Ale dla nich to dopiero początek pracy, wielkie turnieje wciąż przed nimi. Wejście na poziom klasy światowej to jeszcze większe wyzwanie - powiedział Joachim Loew po wywalczeniu Pucharu Konfederacji.

Niemiecki trener od dawna powtarzał jak mantrę, że najważniejsze to mieć dwóch równorzędnych zawodników na każdą pozycję. Niektórzy mówią nie bez żartów, że w obecnej rzeczywistości Loew ma przynajmniej trzech. Trener studził jednak nastroje, jakie zapanowały wśród kibiców Die Mannschaft.

- Niemcy zawsze są faworytem, niezależnie od tego, w jakim turnieju grają. Zwycięstwa w Pucharze Konfederacji i w Euro U-21, to żadna gwarancja (kolejnych sukcesów). W mistrzostwach świata walczysz przeciwko sześciu drużynom i trzeba mieć nadludzkie zdolności, by wygrać - przypomniał.

źródło: Eurosport